Wstępne wiadomości o alkoholu

Wszystko zaczęło się od wygnania z raju. Człowiek począł spotykać się z kłopotami, troskami, przeżywać lęki i rozczarowania, daremnie szukał porozumienia z innymi ludźmi. Brakowało mu woli, wiedzy, sił i charakteru, aby własnym wysiłkiem i własną pracą pokonywać trudności. Ponieważ człowiek z natury swojej jest dociekliwy, pomysłowy, a ponadto leniwy, szybko odkrył substancje, które pozornie pomagały mu w pokonywaniu trudności. Na Dalekim Wschodzie zażywał opium, na Bliskim - haszysz, w Ameryce - kokainę, a nad Wisłą - pił wódkę. Ucieczką od codzienności były różnego rodzaju odurzenia: orgie pijackie, narkotyki, ekscesy erotyczne. Bodźce te służyły zawsze i wszędzie jednemu: oderwaniu się od trosk i kłopotów, pozbyciu lęków i obaw, doznaniu nowych, tajemniczych wrażeń, wyzbyciu się nieśmiałości, wzmocnieniu poczucia siły. Po ustaniu działania tych środków i ustąpieniu euforii - oszołomienia w większości okazywały się działaniem pozornym. Po przyjemnych, przychodziły uczucia nieprzyjemne. Zastosowane lekarstwo okazywało się kiepskie. Człowiek przekonywał się, że nie tylko nie rozwiązywało, ani nie likwidowało żadnych problemów, ale bardzo często potęgowało je i stwarzało dodatkowe. Mądrość ta jak zwykle przychodziła po szkodzie. Pojawiła się rzesza ludzi uzależnionych, wymagających leczenia odwykowego. Ucieczka w oszołomienie nic nie zmieniła, a tylko dodatkowo skomplikowała życie wielu z nas. Zanim więc ponownie sięgniemy po alkohol warto by każdy z nas zdobył wiedzę o jego działaniu i zastanowił się nad skutkami tego sięgnięcia. Skutkami dla siebie, rodziny i otoczenia.

Zróbcie sobie rachunek zysków i strat. Co bardziej się opłaci: chwila zapomnienia, czy perspektywa utraty zdrowia, a nawet życia ? Czy warto rezygnować z pokonania stojących przed wami trudności własnym wysiłkiem, pracą i charakterem ? Może przyniesie to więcej satysfakcji ? Oczywiście nie jest to łatwe. Żyjemy przecież w trudnych czasach. Nie rezygnujmy jednak lekkomyślnie z tego co stanowi cechę naszego człowieczeństwa - z własnej woli. Dokonajmy samodzielnego, racjonalnego wyboru. Jest takie przysłowie góralskie: ”Mało pić, to mała rzecz - nie pić wcale, o, do tego to trza chłopa”. Nie mówcie mi też że macie za słabą wolę żeby zrezygnować z alkoholu, bo nie uwierzę. Człowiek pijący ponad miarę ma bowiem wolę bardzo silną. Cóż innego bowiem jak nie silna wola zrywała nas na drugi dzień po pijaństwie na nogi ? Głowa trzeszczy, język jak kołek, z włosów aż iskry idą, ręce i nogi drżą i są jak z waty, całe ciało się poci, a my zwlekaliśmy się na nogi by wstać i udać się na poszukiwanie „klina”, najczęściej nie mając nawet pewności czy uda się nam coś znaleźć. Człowiek ze słabą wolą nie ruszyłby nawet z miejsca. Nie mówcie mi też że pijecie, bo jest wam wszystko jedno. Jeżeli spotykam człowieka który mówi mi że jest mu wszystko jedno co je i pije, zrywam z nim natychmiast stosunki towarzyskie, bo jest albo kłamcą, albo idiotą.

Zastanów się czasem nad sobą i swoim piciem. Jaką rolę pełni alkohol w twoim życiu ? W jaki sposób ty pijesz alkohol ? Jaka jest twoja postawa wobec picia ? Jakie są twoje opinie o piciu aż do stanu nietrzeźwości ? Czy jest to czasami usprawiedliwione ? A jeśli uważasz że tak, to gdzie leży granica ? W którym momencie staje się to nieprzyzwoite ? Jak się czujesz będąc trzeźwym gdy jedziesz samochodem z kierowcą który przedtem wypił ? Czy uważasz że alkoholizm jest chorobą, tak jak zapalenie płuc lub reumatyzm, czy dostrzegasz pewne różnice ? Jeśli tak, to jakie ? Na te i inne pytania nie istnieją dobre czy złe odpowiedzi. Większość z nas nie zastanawia się nawet nad nimi. A może warto by było zadać je sobie samemu sobie i poszukać na nie odpowiedzi ?

Alkohol jest wszędzie wokół nas. Z reguły ludzie piją. Większość pije umiarkowanie i bez problemów - dla większości picie jest w dużym stopniu nieświadomym, nieprzemyślanym zachowaniem. I właśnie ten fakt przyczynia się do tworzenia klimatu sprzyjającego powstawaniu problemów alkoholowych. Nie bądź więc bezmyślny, zacznij myśleć o alkoholu ! Czy służy on do świętowania ? Do relaksu ? Do zasypiania ? Do wyciszania zmartwień ? W jakich sytuacjach sięgasz po kieliszek: w domu, w mieście, przy specjalnych okazjach, do posiłków, w spotkaniach ze szczególnymi ludźmi ?Jak dużo energii poświęcasz na to, żeby zdobyć alkohol ? Jak dużo wydajesz na alkohol w ciągu tygodnia? Czy istnieją okoliczności, w których spożywanie przez ciebie alkoholu wywoływał negatywne skutki, takie jak: stan twego zdrowia, przyjmowane leki, zrobienie krzywdy sobie lub innym ? A gdybyś nie wypił, to czy są szczególne okazje kiedy niepicie jest co najmniej uciążliwe, lub też spożycie alkoholu byłoby przyjemniejsze niż powstrzymanie się od niego ? Czy ktoś skomentuje twoje niepicie ? Czy są szczególne okoliczności, czy też osoby które nie akceptują bezceremonialnej odpowiedzi „nie dziękuję” ?

MAPA DOJAZDOWA
W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.